TES IV: Oblivion

dedmecz
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: pn maja 26, 2008 5:03 pm

TES IV: Oblivion

Postautor: dedmecz » wt maja 27, 2008 12:18 pm

... no właśnie jak w temacie :) Grał ktoś? Czy może gracie cały czas? :P Jakie wrażenia. Zapraszam do rozmowy na temat Obka. Ja mam takie pytanie do tych, którzy grali w Obka + dodatki. Czy opłaca się kupić i zagrać w dodatki do Obliviona? Dobre są ?

Awatar użytkownika
Bahamut
Administrator
Administrator
Posty: 552
Rejestracja: wt kwie 15, 2008 1:50 pm

Re: TES IV: Oblivion

Postautor: Bahamut » wt maja 27, 2008 12:54 pm

dedmecz pisze:... no właśnie jak w temacie :) Grał ktoś? Czy może gracie cały czas? :P Jakie wrażenia. Zapraszam do rozmowy na temat Obka. Ja mam takie pytanie do tych, którzy grali w Obka + dodatki. Czy opłaca się kupić i zagrać w dodatki do Obliviona? Dobre są ?


Powiem jedno, dodatki do obliviona są lepsze niż sam oblivion... (mówie tu o Knight's of the Nine i Shivering Isles reszta DLCów jest kiepska)
Some people play Oblivion with 200+ mods. It is said that those people lost their minds through searching,downloading and testing thousands of thousands of mods. What they all try to accomplish is to create a perfect Oblivion which only exists for themself, their own world, their own Oblivion. Their harddisks full, their minds mad.

despi25
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: śr maja 28, 2008 5:27 pm

Re: TES IV: Oblivion

Postautor: despi25 » śr maja 28, 2008 6:31 pm

W porównanie morrowinda z oblivionem wygląda na to że oblivion jest lepszy w wielu aspektach umiejętności ma lepsze oprawa wizualna lepsza co 25 punktów w umiejętności dostajesz jakąś zdolność z nią związaną np.50% wagi ciężkiej zbroi którą nosisz i wiele innych. Ale wszystkiego jest mniej zaczynając od samej liczby umiejętności a kończąc na mniejszym terenie i braku tajemniczości czy wagi samej postaci.Jesteś po prostu skazańcem któremu się poszczęściło i to baaardzo.Lepsze może być ograniczenie liczby treningów na każdym poziomie do 5 a może gorsze?? Na samym początku wydaje sie oblivion dużo lepszy ale z biegiem rozwoju wypadków traci się te pewność (ja straciłem po zdobyciu maximum w dwóch organizacja i zrobieniu wszystkich zadań dla daedr oprócz jednego).W sumie wydaję mi się że oblivion jest lepszy na raz gdyż jest krótszy a do morrowinda można powracać wiele razy będąc za każdym razem innym wybranym ratującym całe Tamriel.Grałem w obydwie dłuuugo.

Awatar użytkownika
Bahamut
Administrator
Administrator
Posty: 552
Rejestracja: wt kwie 15, 2008 1:50 pm

Re: TES IV: Oblivion

Postautor: Bahamut » śr maja 28, 2008 6:59 pm

-Lepsza oprawa wizualna - Morrek jak wyszedł też miał zachwycającą grafe i gdzie indziej jak na te czasy była woda z refleksami?
-Co do trenerów to tych szarlatanów wogle bym wywalił ale tu punkt dla obliviona, ograniczenie do 5 razy na lv jest dobrym rozwiązaniem
-Oblivion ma większy teren niż Morrowind ale fast travel i powtarzające się niemal do bólu lokacje, generowane lasy (w morrku wszystko było robione ręcznie)
-Co do skilów na poziom umiejętność to pomysł fajny ale ucinanie z TESa na TESa kolejnych skilli już fajne nie jest)
-W Oblivionie bez modów levelowanie nie ma większego sensu bo
świat leveluje razem z tobą...
-Zwiedzanie Cyrodill niczym nie owocuje gdy w Morrku można było znajdywać unikalne przedmioty
-Gildie są troche irytujące bo w niemalże kazdej jesteśmy zbawcami i dokonujemy "wielkich czynów" (np motyw ratowania gildii od zniszczenia powtarza się ze 3 razy bodajże) w morrku odwalamy poprostu sobie zwykłą robotę i aby dostać awans musimy posiadać też odpowiednie umiejętność gdy w gildii magów w obku nie trzeba było nawet umieć czarować...
-Oto niektóre przejawy baboli w lore obliivona
*Manimarco- wielki nieumarły nekromanta, jest na tyle potężny że Sloadowie uznają go za boga, w Daggerfallu wyglądał jak powinien gdy w obku był to altmer w szacie nekromanty którego można było rozchlastać kilkoma ciosami... powstał nawet ów humorystyczny obrazek na ten temat
http://i47.photobucket.com/albums/f177/ ... imarco.jpg
-Jyggalagg w SI, zapomniany daedryczny książe który został zapieczętowany gdyż był potężniejszy niż reszta książąt, ja go rozpłatałem 2-3 ciosami ;p
-Umaril z KotN'a jak wyżej ;p
-Misja dla hrabiny z Brumy, chodząc po ruinach fortu (takich samych jak każde inne ;p) napotkamy duchy poległych akavirczyków którzy zginęli podczas najazdu na tamriel który kiedyś tam się wydarzył i co widzimy? LUDZI! Przypominam że wszyscy ludzie z akaviru zostali całe ery temu pożarci przez Taescetii - wężoludzi

No jak bym chiał napisał bym więcej ale myślę że dosyć narazie...
Some people play Oblivion with 200+ mods. It is said that those people lost their minds through searching,downloading and testing thousands of thousands of mods. What they all try to accomplish is to create a perfect Oblivion which only exists for themself, their own world, their own Oblivion. Their harddisks full, their minds mad.

despi25
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: śr maja 28, 2008 5:27 pm

Re: TES IV: Oblivion

Postautor: despi25 » śr maja 28, 2008 9:06 pm

Może te całe stwory nie trawiły szkieletów pomyślałeś o tym?? Bo w sumie tam ludzi nie tylko same szkielety i jakiś duch pod koniec.A po za tym rzeczywiście wkurzające jest że na wysokich poziomach większość rozbójników i innej maści ludzkich przestępców ma szklane albo daedryczne uzbrojenia wiesz ile to waży a wiesz po co mi to ze 100 tysiaków w kieszeni (więcej mi się nie chciało zbierać i tak mi kilka domów i 3 konie).I jeszcze jedno w oblivionie jest taki przemiły bląd w grze (błąd ducha??)można przechodzić czasami przez ściany i później się nie idzie wydostać .Ale za to alchemia jest lepsza z jedno składnikowymi potkami walka mieczem i tarczą też( w końcu można blokować kiedy ty chcesz a nie automatycznie a ataków masz kilka z dodatkowymi efektami każdy) można poczuć uderzenia jak maja napisane na pudełku.W morrowindzie za to lepsza była magia szczególnie celowanie w destrukcji(prędzej mnie ukatrupią niż coś ustrzele) .Ale za to skradanie połączone z niewidzialnością mmm miodzio 1 uderzenie i po magu (jak mi się nie zarąbać takiego normalnie).W morrowindzie skradanie to porażka według mnie.

I to tyle na razie żeby nie zrobić z tej wypowiedzi eseja :P

Awatar użytkownika
Bahamut
Administrator
Administrator
Posty: 552
Rejestracja: wt kwie 15, 2008 1:50 pm

Re: TES IV: Oblivion

Postautor: Bahamut » śr maja 28, 2008 9:12 pm

despi25 pisze:Może te całe stwory nie trawiły szkieletów pomyślałeś o tym??


Ta i te szkielety toczyły wojny z Tamriel ;p , to są duchy poległych w boju a nie zabłąkane dusze biednych wyginiętych ludzi z akaviru
A propo o wojne znajduje się tekst na naszej tronie
Pod koniec pierwszej ery Tsaesci z Akaviru zaatakowało Tamriel. Reman I zebrał rozbitą armię z doliny Nibenay i przyłączył ją do armii z Colovii, by zepchnąć inwazję na północ, i definitywnie pokonać najeźdźców w Bladej Przełęczy w Skyrim. Ta akcja militarna wspólnie z armią z Cyrodiil broniącą północnych terytoriów, zapoczątkowała drugie imperium - pierwsze prawdziwe imperium władców z Cyrodiil. Po tym Remen I dostał rozkaz skierowania swoich sił przeciwko elfom, i wcielił do armii wojowników z Akaviru, którzy uwolnieni zostali dzięki amnestii aby pozostać na Tamriel i służyć imperium. To okazało się mieć spore znaczenie wiele lat później.


jak byk pisze Tsaesci
Some people play Oblivion with 200+ mods. It is said that those people lost their minds through searching,downloading and testing thousands of thousands of mods. What they all try to accomplish is to create a perfect Oblivion which only exists for themself, their own world, their own Oblivion. Their harddisks full, their minds mad.

despi25
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: śr maja 28, 2008 5:27 pm

Re: TES IV: Oblivion

Postautor: despi25 » śr maja 28, 2008 9:40 pm

A przecież ludzie polegli broniąc się i czekając na rozkazy które nie dotarły to kogo sie spodziewałeś spotkać Taesci z Akaviru zaatakowało więc ludzie zostali coś mi się zdaje że tam walczysz z kompanią poległych w tym forcie tylko podpisy przeciwników coś pokopali.Po miałbyś walczyć z wężoludźmi przecież oni przeżyli??

Awatar użytkownika
Bahamut
Administrator
Administrator
Posty: 552
Rejestracja: wt kwie 15, 2008 1:50 pm

Re: TES IV: Oblivion

Postautor: Bahamut » czw maja 29, 2008 6:37 am

despi25 pisze:A przecież ludzie polegli broniąc się i czekając na rozkazy które nie dotarły to kogo sie spodziewałeś spotkać Taesci z Akaviru zaatakowało więc ludzie zostali coś mi się zdaje że tam walczysz z kompanią poległych w tym forcie tylko podpisy przeciwników coś pokopali.Po miałbyś walczyć z wężoludźmi przecież oni przeżyli??


Niestety z oficjalnym stanowiskiem łębków z ESF to JEST w obku w tym miejscu błąd w lore i tyle, właśnie w tym forcie bronili się Akavirczycy nie ludzie z Tamriel
Some people play Oblivion with 200+ mods. It is said that those people lost their minds through searching,downloading and testing thousands of thousands of mods. What they all try to accomplish is to create a perfect Oblivion which only exists for themself, their own world, their own Oblivion. Their harddisks full, their minds mad.

despi25
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: śr maja 28, 2008 5:27 pm

Re: TES IV: Oblivion

Postautor: despi25 » czw maja 29, 2008 9:36 am

No to zmienia postać rzeczy ale za oblivion ma i tak lepszy sposób czarowania (nie trzeba się przełączać) retoryka mi się też bardzie podoba i jest jeszcze wampiryzm.Wampiryzm to według mnie perełka w oblivionie najlepsza rzecz w całej grze (w ogóle lubie wampiry wilkołaki i nekromantów).A co do pretensjonalności i zbyt wielkiego "patetyzmu" to w sumie nic na to nie poradzi po za co inne można by sławę uzyskać??W sumie są też wyjątki np zadania dla daedr mroczne bractwo trudno powiedzieć że jesteś zbawcą dla nich i dokonujesz wielkich czynów no i jest jeszcze arena.Na arenie trudno powiedzieć że kogoś zbawiasz.

Oczywiście niestety zawsze znajdzie sie jakieś ale.. Ale ja o nim teraz nie będę mówił.

Awatar użytkownika
Bahamut
Administrator
Administrator
Posty: 552
Rejestracja: wt kwie 15, 2008 1:50 pm

Re: TES IV: Oblivion

Postautor: Bahamut » czw maja 29, 2008 1:42 pm

despi25 pisze:No to zmienia postać rzeczy ale za oblivion ma i tak lepszy sposób czarowania (nie trzeba się przełączać) retoryka mi się też bardzie podoba i jest jeszcze wampiryzm.Wampiryzm to według mnie perełka w oblivionie najlepsza rzecz w całej grze (w ogóle lubie wampiry wilkołaki i nekromantów).A co do pretensjonalności i zbyt wielkiego "patetyzmu" to w sumie nic na to nie poradzi po za co inne można by sławę uzyskać??W sumie są też wyjątki np zadania dla daedr mroczne bractwo trudno powiedzieć że jesteś zbawcą dla nich i dokonujesz wielkich czynów no i jest jeszcze arena.Na arenie trudno powiedzieć że kogoś zbawiasz.

Oczywiście niestety zawsze znajdzie sie jakieś ale.. Ale ja o nim teraz nie będę mówił.


Co do czarowania to jestem za i przeciw, bo nielubie uproszczeń ale nie jest już aż tak źle, co do retoryki mam inne zdanie bo jest kompletnie bezużyteczna jako skill wystarczy ze umiesz dobrze klikać... (to samo tyczy się otwierania zamków), co do wampiryzmu to moim zdaniem dostał w oblivione dosłownie po jajach, w Morrowindzie było fajnie byliśmy odtrutkami społeczeństwa traktowano nas dosłownie jak czarci pomiot, prawie nikt nie chciał z nami gadać, podróż stała się trudniejsza gdyż można było tylko poruszać się na większe odległości portalami słonecznymi. A w obku
wystarczy być "napitym" i większość przeszkód znika... Zadania dla deadr to co innego ale w mrocznym bractwu mamy to samo bo musimy powstrzymać kogoś kto zagraża bractwu. Arena to arena, ale wpęniając wszystkie gildie może irytować jak po kolei wyzywają cię od towich tytułów, tu jeden wrzeszczy grand champion of the arena! a za rogiem hail the hero of kvatch! itd
Some people play Oblivion with 200+ mods. It is said that those people lost their minds through searching,downloading and testing thousands of thousands of mods. What they all try to accomplish is to create a perfect Oblivion which only exists for themself, their own world, their own Oblivion. Their harddisks full, their minds mad.


Wróć do „Oblivion - Ogólne”