Podanie - Warnthor Caloth

Moderatorzy: Eggy, Kosmo

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Podanie - Warnthor Caloth

Postautor: Warnthor » pn gru 26, 2011 11:52 pm

Imię i Nazwisko: Warnthor Caloth

Wiek: 35 lat

Rasa: Nord

Gildie: Szkarłatne Serce

Historia: Warnthor jest Nordem, lecz w jego żyłach płynie też krew Dunmerów . Urodził się w Skyrim, choć kilka dni po narodzinach razem z rodzicami wyruszył do Cyrodiil gdzie mieszkał przez 16 lat. W ciągu tych lat, uczył się magii ze zwojów i walki mieczem. W wieku 17 lat przyłączył się do straży. W większości był chłopcem na posyłki i nigdy nie miał okazji się wykazać, gdy w końcu, ujrzał bandytów próbujących obrabować podróżnego kupca. Warnthor od razu wykorzystał sytuację i podszedł by wyciągnąć kupca z kłopotów. Bandytami okazali się członkowie Mrocznego Bractwa, z którym spotkań często unikał. Jednak teraz nie miał wyjścia - Zabić członków Bractwa czy pozwolić im zabić kupca. W końcu zdobył się na odwagę i rozkazał Bractwu zostawić kupca. Oczywiście wiedział że tego nie zrobią i rozpoczął walkę. Gdy pokonał dwóch z nich trzeci zranił go ciężko w nogę. Wykorzystał jeden ze zwojów które miał w torbie i spalił przeciwnika, po czym sam padł nieprzytomny. Obudził się w gildii magów. Okazało się że sztylet był zatruty i magowie podali mu antidotum. Nogę miał obandażowaną i pawie nie mógł nią ruszać. Podczas ciosu sztylet wbił się prawie cały i rana była głęboka. Po kilu dniach, spędzonych w gildii zainteresował się magią i postanowił do niej dołączyć. Po kilku latach nauki dostał swoje pierwsze poważne zlecenie: Zniszczenie kryjówki nekromantów na granicy Czarnych mokradeł i Morrowind. Gdy dotarł na miejsce rozpoczął poszukiwania. Okazało się że kryjówka znajduje się w wodzie. Wypił miksturę oddychania w wodzie i zanurkował. Gdy dopłyną do wejścia usłyszał przeraźliwy krzyk. Wiedział że to magia nekromantów i ruszył dalej. Gdy wszedł do środka i dotarł do następnych drzwi prowadzących do sali, postanowił zajrzeć przez dziurkę od klucza co tam się dzieje. W środku panował półmrok, a światło było czerwone. Cicho otworzył drzwi i wszedł do środka, ale nim zdążył coś zrobić, zauważył trzech zakapturzonych ludzi z czerwonymi ślepiami. Po chwili znowu usłyszał ten sam krzyk, tyle że głośniejszy, prawie rozsadzający jego głowę. Gdy krzyk ucichł, z ziemi podniosła się grupa nieumarłych. Okazało się że Nekromanci wyssali z niego całą moc magiczną. Po takim czasie w gildii magów, praktycznie nie umiał się już posługiwać mieczem, jednak to była jego ostatnia szansa. Wyjął ostrze i wbił je w klatkę piersiową jednego z zombie. Cofnął się dzięki czemu miał czas na wypicie mikstury many. Teraz miał szansę. Zaczął atakować czarami nieumarłych jednak to nic nie dawało, więc najpierw zabił nekromantów. Gdy nekromanci padli, razem z nimi zginęli ich nieumarli. Odpoczął trochę i poszedł dalej. W ostatniej sali znajdowała się komora ze spaczonym mutantem z Morrowind. Najwyraźniej nekromanci go tu przywieźli, aby zarazić tamtejszą okolicę. Warnthor zabił i jego. Gdy wszyscy nekromanci nie żyli, Warnthor postanowił wrócić do Gildii magów. Wypłyną na powierzchnię, i dopłyną do brzegu. Na brzegu stała grupa skrytobójców z mrocznego bractwa. Wiedział że nie mają dobrych zamiarów więc teleportował się do gildii. Gdy wszedł do środka ujrzał wszystkich magów martwych. Nie wiedział kto ich zabił, ale długo nie mógł się otrząsnąć. Po paru miesiącach postanowił założyć własną gildię. Tak też zrobił i przez następne 3 lata przyjmował nowych magów. Aż w końcu jego gildia miała najwięcej członków w Cyrodiil, oprócz tej z cesarskiego miasta. W tedy przybył posłaniec z informacją że Kanclerz chce, aby Warnthor szkolił magów bitewnych cesarza. Warnthor przydzielił innego Arcymistrza i wyruszył do Cesarskiego miasta. Tam jakiś czas szkolił magów aż Kanclerz postanowił wysłać do do Vvardenfell aby tam założył nową gildię i został Magiem cesarskiego smoka. Warnthor postanowił wypełnić rozkaz, jednak najpierw udał się do jednej z kryjówek Mrocznego Bractwa aby im wszystko wytłumaczyć. Nie został mile powitany, ale udało mu się porozmawiać z ich przywódcą. Był jednak warunek który przeszył go dreszczem: Musiał się przekonać co znaczy śmierć. Nie wiedział co dokładnie ma na myśli jednak chwilę potem przywódca wbił mu sztylet w brzuch i go zabił. Warnthor obudził się następnego dnia, nie wiedząc gdzie jest ani co się z nim dzieje. Chwilę potem przyszedł przywódca bractwa i oznajmił że odpłacił za swoje winy. Wyruszył na Vvardenfell i przez jakiś czas potem zajmował się badaniem Dwemerowych ruin i artefaktów oraz odkrył ruiny Druuhgran w których na jakiś czas założył swoją siedzibę. Studiował dwemerowe księgi próbując rozszyfrować ich pismo jednak nic to nie dało. Za pomocą dwemerowych części i instrukcji zbudował kilku Centurionów które jednak po jakimś czasie się rozpadały ponieważ nie miały stałego dopływu energii. Przez ten czas, często trenował walkę mieczem i magią oraz nosił ciężki pancerz dzięki czemu mógł sobie radzić i jako wojownik i jako mag. Po jakimś czasie Warnthor postanowił opuścić siedzibę i założyć gildię magów, tak jak mu kazał wielki Kanclerz. Po jakimś czasie postanowił sam poszukać przygody, i przyłączył się do łowców daedr, gildii "Szkarłatne Serce"

Charakter: Spokojny, choć czasem nerwowy. Często reaguje ze złością gdy ktoś się z niego naśmiewa. Bardzo sarkastyczny. Rzadko robi na złość osobom których nie lubi i szuka sposobu na pogodzenie się.

Wygląd: Dobrze zbudowany mężczyzna, lecz przez większość życia spędzonego poza ojczyzną nie jest już zbyt typowym Nordem. Ma 180 cm wzrostu, co jest dość mało jak na Norda i czarne długie włosy.

Cechy postaci: Przez długie nauki w gildii magów, umie się dobrze posługiwać magią, choć od czasu pobytu na Vvardenfell, bardziej przyzwyczaił się do broni białej. Łukiem, dzięki częstym polowaniom posługuje się lepiej niż kuszą, ponieważ wychowany w Cyrodiil, kuszy nie widział na oczy dopóki nie wyruszył na Vvardenfell. Woli walkę bronią dwuręczną, niż jednoręczną. Jest mistrzem w tworzeniu zwojów, którymi potem sam się posługuje.

Umiejętności:

- Czytanie i pisanie

- Zaklinanie

- Tworzenie zwojów

- Alchemia

- Długie ostrze

- Ciężki i Średni pancerz.

Umiejętności Bojowe:

Długie ostrze - 80

Zniszczenie - 20

Ekwipunek:

- Długi miecz obosieczny.

- Pełna Dwemerowa zbroja

- 5 mikstur many.

- 300 smoków

- 100 dwemerowych monet
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Podanie - Warnthor Caloth

Postautor: Eggy » wt gru 27, 2011 12:03 am

W porządku, twe umiejętności mogą być przydatne, widzę również że znasz się na dwemerszczyźnie... Jednak my nie polujemy na animunculusy, jeno na dzieci Otchłani, Daedry. Powiedz mi proszę, czy masz jakąś wiedzę na temat Daedr? A może znasz się na Artefaktach?
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Podanie - Warnthor Caloth

Postautor: Warnthor » wt gru 27, 2011 12:11 am

Znam nieco daedryczne książęta, jednak nie wszystkich pamiętam. Znam natomiast rodzaje daedr występujących na Vvardenfell. Miałem styczność z daedrycznymi brońmi, czy zbrojami, lecz z artefaktami nie.
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Podanie - Warnthor Caloth

Postautor: Eggy » wt gru 27, 2011 12:16 am

Rozumiem. Trzeba cię będzie podszkolić, ale dasz sobie radę, możesz wstąpić do Gildii. Spotkamy się w Ur-Azurabalnaadir, hasło dla Grima brzmi: "Krew i Chwała". Poszukiwanie Szkarłatnej Auli zacznij od Seyda Neen.
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.


Wróć do „Podania”



cron