Zaloguj się lub Zarejestruj za darmo
Morrowind.plw

Skyrim - Zapowiedź oraz pierwsza godzina gry

Komentarze:
25.05.2011
skyrim
Kolejny zagraniczny magazyn o grach komputerowych opublikował zapowiedź The Elder Scrolls V: Skyrim. Nie jest istotne, że do premiery pozostało jeszcze kilka miesięcy a o samej grze wiemy bardzo niewiele. Każdy artykuł na temat Skyrim napędza sprzedaż i zapewne podobnie było i w tym przypadku. A co znalazło się wewnątrz magazynu?

Oczywiście nie kto inny jak Todd Howard. Podczas godzinnej sesji redakcja mogła podziwiać prowincję Skyrim oraz wsłuchiwać się w komentarze głównodowodzącego Bethesda Softworks. Według zapowiedzi, wszystko co kochaliśmy w Oblivion pozostało w grze, natomiast przynajmniej postarano się naprawić największe błędy TES IV. Czyli możemy spodziewać się gry złożonej z samych nowych elementów ;)
  • Nowy silnik graficzny gry
  • Poprawiony system zadań i dziennika
  • Napisany od zera system dialogów
Zasadniczo w Skyrim znajdziemy więcej podobieństw do Oblivon niż do Morrowind. Taka jest wola większości i tak będzie…

Ocalony skazaniec

Rozgrywka rozpocznie się od egzekucji postaci gracza, więźnia bez przeszłości. Po uniknięciu śmierci, zostajemy rzuceni w wir wydarzeń w prowincji Skyrim. Dodatkowo dowiadujemy się, iż mamy ocalić świat przez inwazja Smoków.

Pierwsze starcie

Todd zaczął rozgrywkę od zbierania kwiatków, jak przystało na rasowego Łowcę Smoków. Niestety rozgniewało to przydrożnego bandytę i rozpętała się prawdziwa krwawa jatka. Walka w Skyrim znacznie różni się od tej z Oblivion. Nie machamy już bezsensownie mieczem, licząc na szybkie zniszczenie wroga. Zarówno gracz jak i przeciwnik muszą używać efektywnie tarczy. Jeśli nie walczymy na dystans, bez zasłony nie będziemy mieli szans w starciu z doświadczonym przeciwnikiem. Wszystko upiększać mają widowiskowe animacje i końcowe ciosy.

Witamy na Riverwood

Pierwsze miasto, które Todd napotkał na drodze do zbawienia świata, to Riverwood. Właściwie mała wioska. Każdy napotkany NPC był zajęty wykonywaniem codziennych zajęć. I nie było to chodzenie z miejsca na miejsce. Pracownik tartaku rozcina bale. Jakaś kobieta zamiata. Według Todda gracz będzie mógł pomóc każdemu mieszkańcowi Skyrim w jego czynnościach. Z pewnością minigry odpowiadające ze sprzątanie czy gotowanie przypadłyby do gustu płci pięknej, jednak nie należy się ich spodziewać.


Jeśli chcemy, możemy zniszczyć tartak. Jednak drak tartaku równa się brak drewna, a co za idzie będziemy z łuku strzelali trawą, bo nikt Riverwood nie sprzeda nam strzał.

Urozmaicono także stronę wokalną gry. W Oblivion zawsze słyszeliśmy tych samych czterech aktorów. Do produkcji Skyrim natomiast, zatrudnion znacznie więcej aktorów i postarano się o różnorodność głosów NPC.

Odzyskaj Złoty Szpon

Todd zaprezentował także działanie systemu Radiant Story w praktyce. Wchodząc do karczmy, zainteresował się dwójką sprzeczających się osób. Rozmawiając z mężczyzna o imieniu Lucan, otrzymał zadanie odzyskanie Złotego Szponu, pamiątki rodowej. Gdyby podczas rozgrywki Lucan zginął, zadanie zleciłaby mu jego siostra, z którą się sprzeczał. W przypadku dema, siostra jedynie odprowadziła gracza na skraj miasta i wskazała kierunek, w którym bohater ma się udać.

Gardło Świata

Po chwili wspinaczki oczom Todda i redaktorów ukazał się najwiższy szczyt w Skyrim, czyli Throat of the Worl (Gardło Świata). Spoglądając na krajobraz Skyrim, można od razu zaobserwować, iż nie są to już jedynie lasy pełne sarenek jak w Oblivion. Jednak nie uświadczymy takiej różnorodności jak w przypadku Morrowind. Podczas wspinaczki na szczyt zaczął padać śnieg a skalista ścieżka pokryła się białą teksturą. W celu lepszego zorientowania z sytuacji, Todd użył zaklęcia Wykrycie Życia, odsłaniając dwóch strażników ukrytych we mgle. Następnie rzucił na nich Szał, aby zaczęli walczyć między sobą. Całe starcie zakończyło się wystrzeleniem kilku strzał w kierunku ostatniego strażnika.


Na szczycie oczom gracza ukazały się ruiny świątyni Nordów, na której znajdowała się statua Smoka. Jak się później okazało był to żywy Smok, który zionął ogniem i poderwał się do lotu. Todd wyjaśnił także, że zionięcie ogniem, to jeden ze składników smoczego języka. Natomiast, gdy Smoki walczą, dla nich jest to po prostu rozmowa. Najwidoczniej napotkany Smok chciał podyskutować z Toddem, gdyż zionął wprost na postać gracza. Ostatecznie Łowca Smoków musiał schronić się wewnątrz świątyni.

Zapach gnijących ciał

Wewnątrz prócz masy ciał gnijących na podłodze, zobaczył uciekającego Arvela, jednego ze złodziei Złotego Szponu. Todd wykazał się niebywałym poczuciem humoru, zbijając jego kompana przy użyciu płonącej strzały wystrzelonej prosto w głowę. Inna towarzyszka Arvela zdarzyła jedynie wyciągnąć miecz i powiedzieć "Wiem, że coś słyszałam!", po czym padła martwa od kolejnej strzały w twarz. Podwójny atak z ukrycia w najlepszym wydaniu.

Przemierzając dalszą część ruin podziwiano podziemne wodospady oraz "epiczną", dramatyczna grę świateł. Należy tutaj wspomnieć, że przygotowano ponad 130 różnych lochów do zwiedzania. Podobnie jak w Oblivion oraz Morrowind składają się one z małych klocków w stylu Lego. Podobno zatrudnienie aż dziewięciu osób do zabawy tymi elementami ma zapewnić niepowtarzalny wygląd każdego z nich.


Po drodze wgłąb góry napotkano kilku Draugrów, czyli martwych wojowników Nordów. Przez stulecia tylko czekali na okazję, aby wyładować na kimś swą złość. Akurat teraz nadarzyła się dobra okazja. Intruz w ich świątyni to zwiastun kolejnej walki. Todd szybko uporał się z nimi używając magii. Zademonstrował także co jest lepsze od czaru Błyskawicy. Oczywiście czar Błyskawicy w obu dłoniach. Dodatkowo pokazano działanie Kręgu Ochrony, czaru Zimna oraz Ognistej Kuli.

Puszcza pajęczyn

Kolejne pieczary były wypełnione pajęczynami, całą masą pajęczyn. Utorowanie drogi między nimi nie należy do rzeczy prostych, nawet dla Todda. Nagle z sufitu zeskoczył Gigantyczny Pająk. Po jego zabiciu odnajdujemy Arvela zawinięte w pajęcze nici. Nie odda on jednak Złotego Szponu, póki go nie uwolnimy. Niestety zamiast grzecznie zwrócić nam zgubę, zaczyna on uciekać. Niczym Robin Hood, Todd umieszcza strzałę w plecach złodzieja i odzyskuje zaginiony przedmiot. Warto wspomnieć, że używa przy okazji przybliżenia, znanego między innymi z Fallout 3.


Ostatnia przeszkoda na drodze to zamknięte drzwi oraz mechanizm z seria obrazków zwierząt. W celu otwarcia Todd przechodzi do ekwipunku. I tu kolejne zdziwienie, bo wygląda on jak zaprojektowany pod stare telewizory o bardzo niskiej rozdzielczości. Ogromne litery oraz tylko kilka rzeczy z plecaka pokazane na ekranie. Na pociechę możemy dokładnie przyjrzeć się każdemu przedmiotowi, obracać go i przybliżać. Po chwili kombinacja otwierająca drzwi została odczytana ze Złotego Szponu.

Smocze Okrzyki i Smoczy Kapłan

W ostatniej jaskini Todd podszedł do ściany z zapisanymi słowami, natomiast w podkładzie muzycznym można było usłyszeć znane z Trailera słowo: Dovahkiin! Była to Ściana Słów i w niej znajdowało się żółte Słowo Mocy, odblokowujące jeden ze Smoczych Okrzyków. Dokładnie Spowolnienie Czasu. Po jego użyciu cała jaskinia wypełniła się białym światłem, a w powietrzu latały spowolnione drobinki kurzu. Gdy Smoczy Okrzyk przestał działać, pojawił się Smoczy Kapłan i przywołał Atronacha Mrozu. Po chwili i kapłan i atronach byli martwi. Todd wyjaśnia, że w Skyrim Smocze Okrzyki to po prostu rzadkie zaklęcia. Zależnie od ich mocy, po użyciu musimy odczekać określony czas przed ponownym wypowiedzeniem.

W Skyrim, według zapowiedzi twórców, nikt nie będzie musiał nas zmuszać do zagłębienia się w Wątek Główny gry. W Oblivion czy Fallout 3 tylko od gracza zależało, czy będzie robił zadania poboczne, zbierał kwiatki, czy może pozabija wszystkie stworzenia w Cyrodiil. Natomiast w Skyrim, jeśli chcemy zdobyć kolejne Słowa Mocy i odblokować Smocze Okrzyki, jedynym sposobem na to będzie progresja w Wątku Głównym gry.

Łowca Smoków

Wracając do Todda i jego przygody ze Złotym Szponem. Zamiast wracać od wejścia jaskini, twórcy zawsze umieszczają gdzieś szybsze wyjście. Także po walce ze Smoczym Kapłanem gracz od razu wyszedł na górskie zbocza niedaleko ruin świątyni. Oczywiście Smok ciągle tam czekał, aby porozmawiać. Jako, że Łowca Smoków zazwyczaj jest odludkiem i nie lubi nadużywać słów, użył Smoczego Okrzyku spowalniającego czas i uderzył smoka buławą w paszczę. Tym razem Smok przegrał debatę, padł na ziemię i spłonął. Nasz bohater tymczasem skonsumował jego duszę.


Po pokazie odbyła się sesji pytań i odpowiedzi, podczas których powtórzono to, co już dawno wiemy:
  • Otrzymamy zestaw narzędzi moderskich
  • Lochy będą umiejscowione także wewnątrz lodowców
  • Usunięto umiejętności: akrobatyka oraz atletyka
  • W Skyrim spotkamy dzieci, jednak nie będzie można ich zabić
  • W grze będą konie (gdyby nie było koni, dla kogo byśmy sprzedawali zbroje? - dodał Pete Hines) - jest do odniesienie do płatnej zbroi dla konia sprzedawanej do Oblivion
  • Nie będzie lewitacji - niesamowity układ niektórych lochów mógłby zostać zaburzony podczas jej użyciu

Skomentuj nowinę

Najnowsze aktualizacje materiałów na stronie:

30.03.2013 » Newsletter - Morrowind.pl
28.02.2013 » Wymagania sprzętowe - Skyrim
28.02.2013 » Rasy - Morrowind
22.01.2013 » Osiągnięcia - Skyrim

Ostatnie informacje na Forum Morrowind.pl

16.12.2014 » Re: Skyrim - "czy mi pójdzie?"
29.11.2014 » creeper caldera
20.11.2014 » Re: Co zrobiliście najbardziej głupiego w Morrowind?
20.11.2014 » Re: Najtrudniejsze walki w Morrowindzie