Zaloguj się lub Zarejestruj za darmo

The Elder Scrolls Online - Słaba gra, będzie za darmo

Komentarze:
26.01.2015
the-elder-scrolls-online
Wszyscy pamiętamy dumne zapowiedzi: "Pobieranie stałych, miesięcznych opłat oznacza, iż zaoferujemy grę, którą chcieliśmy stworzyć i w którą fani będą chcieli grać"

The Elder Scrolls Online

Czyli dokładnie co znaczy zmiana modelu płatności?

Twórcy zaoferowali graczom idealną grę MMO, jednak fani nie poznali się na produkcji i nie chcą płacić?

Raczej twórcy zaoferowali graczom słabą produkcję, więc nie chcą pobierać stałych opłat za pełny błędów i ułomny tytuł.

Trzeba jasno powiedzieć, że ta produkcja nie wyszła.

Model płatności

Pay 2 Play

Model Pay 2 Play jest trudny do utrzymania na dłuższą metę. Wymaga doskonałego, wolnego od poważnych błędów produktu. Właściwie znam tylko dwie gry, które odniosły sukces posługując się takim modelem. Pierwsza to oczywiście World of Warcraft, znana wszystkim i mimo wielu lat żyjąca gra, rozwijająca się.

Druga pozycja to EVE Online, kosmiczne MMO, gdzie wszyscy gracze znajdują się w jednym, ogromnym sandboxie.

Obie produkcje mają się doskonale pod względem finansowym.

Free 2 Play

Tutaj także dwa przykłady produkcji od początku do końca wolnych od miesięcznych opłat za grę. Płacimy za dodatkowe bonusy.

Pierwsza to World of Tanks, wciągająca i prawie doskonała symulacja walki czołgów nastawiona na bezpośrednie starcia graczy.

Jej odpowiednikiem w przestworzach jest War Thunder, symulacja walki powietrznej w czasie II Wojny Światowej.

Oba tytuły także dają radę, są ciągle rozwijane i zyskują tysiące nowych fanów.

Zmiana Pay 2 Play na Free 2 Play

Za przykład spektakularnych porażek modelu P2P mogą posłużyć dwa tytuły klasy AAA: Star Wars The Old Republic oraz Start Trek Online. Baza fanów obu serii oraz milionowe budżety właściwie skazywały te produkcje na światowy sukces. Niestety, w obu przypadkach mieliśmy przykłady spektakularnych klap. Gry zostały wydane z poważnymi błędami, a gracze zniesmaczeni wrażeniami masowo rezygnowali z subskrypcji. Zmieniono więc modele na Free 2 Play i zabrano się za naprawę.

Twórcy The Elder Scrolls Online powinno wyciągnąć wnioski i postarać się stworzyć coś, na co wszyscy czekali zamiast przygotowywać skok na kasę graczy i później łamać dane słowo zmieniając model płatności...

The Elder Scrolls Online niestety od początku posiadała wiele niedociągnięć. Zostały one uwidocznione już w czasie zamkniętej Bety i tylko na narzekaniach graczy się skończyło, usterki pozostały. Biorąc pod uwagę koszt produkcji sięgający 200 milionów dolarów (7,5 miliona PLN), powinniśmy otrzymać perełkę. Sukces The Elder Scrolls V: Skyrim do czegoś zobowiązuje. Niestety ESO nie stworzyli ludzie odpowiedzialni za poprzednie tytuły. Mamy wrażenie, że grę tworzyli amatorzy, stawiający swoje pierwsze kroki nie tylko w tworzeniu gier MMO, ale także w serii The Elder Scrolls.

Ocenę The Elder Scrolls Online wystawili sami gracze zarzucając między innymi:

  • Błędy, błędy, błędy. Gra przestaje działać, wywala się, zawiesza.
  • Grind, grind, grind… Zmuszenie graczy do wykonywania w koło określonych zadań, aby zdobywać doświadczenie i awansować w grze. W każdej lokacji widzimy setki zwłok "bossów" i dziesiątki graczy czekających na respa. Zamiast profesjonalnego "endgameu" weterani zmuszeni są do wykonywania coraz trudniejszych, monotonnych i nudnych zadań.
  • Gra ze znajomym jest praktycznie niemożliwa. Zadania poboczne nie są opłacalne pod względem punktów doświadczenia. Spotkanie znajomego wykonującego to samo zadanie główne także praktycznie się nie zdarza. Nie czujemy się częścią świata. Mijamy setki graczy zajętych swoimi zajęciami, jednak nie mamy żadnego wpływu na ich świat gry, ani oni na nasz. Czujemy, że gramy sami...

Video recenzje nie pozostawiają wątpliwości (wersja angielska):

The Elder Scrolls Online nie jest grą wybitną ani dobrą. Można powiedzieć, że jest przeciętna, o ile nie słaba.

Najpierw dostaliśmy produkt z błędami, za który (na fali sukcesu Skyrim) 5 milionów graczy było skłonnych zapłacić. Teraz dostajemy darmową subskrypcję z opcją zakupów w grze, czyli z Pay 2 Play przechodzimy na Pay 2 Win.

Wolałbym zapłacić za grę, która spełnia moje oczekiwania, niż grać bo jest za darmo...

Na koniec prezentujemy trailer zapowiadający zniesienie miesięcznych płatności:

The Elder Scrolls Online miało być okrętem flagowym serii a wyszła połatana tratwa ratunkowa. Moim zdaniem jest to największe rozczarowanie w branży gier w roku 2014.

Skomentuj nowinę