Strona 1 z 1

Ulubiona Profesja.

: pn maja 16, 2011 8:29 pm
autor: Outlawer
Jaka byla wasza ulubiona profesja w G1 i G2 ?
Bo moja to byl mag, na poczatku trudno sie gralo ale potem, ognisty deszcz itp. to ogien byl ! :D

Re: Ulubiona Profesja.

: pn maja 16, 2011 8:36 pm
autor: Warnthor
Również grałem Magiem, ale zawsze miałem przyczepiony miecz albo topór na plecach. Mag w G2 przydaje się szczególnie w walce ze smokami w GD. Jeśli nie jesteś wojownikiem o Sile Heraklesa to nie masz po co się pchać nawet na Bagna.

Re: Ulubiona Profesja.

: pn maja 16, 2011 8:46 pm
autor: Outlawer
E tam, mozna zawsze przywolac Demona ktory te smoki zalatwi pierdnieciem.
Wojownik z mikstura szybkosci zawsze ma jakas szanse bo omija ten jego ogien. Mag to tylko deszcz ognisty i po walce ;D

Re: Ulubiona Profesja.

: czw maja 19, 2011 3:37 pm
autor: Bohdan
Wojownik z toporem barbarzyńcy co go można było dostać u najemników kasował wszystko co się ruszało łącznie z obywatelami

Re: Ulubiona Profesja.

: wt lut 28, 2012 6:05 pm
autor: Spolniczek
Ja zawsze grałem takim połoczeniem na dystans magia a z bliska topór (nigdy miecz)
Gra była wtedy całkiem zróżnicowana (problem z wbiciem 6 kregu jak się źle zaczeło)

Re: Ulubiona Profesja.

: wt cze 26, 2012 7:55 pm
autor: sk.kamil6
Tak według mnie też magowie tylko że ja wole magów wody. Jeszcze nie jestem ale jednak ich wole.

Re: Ulubiona Profesja.

: wt wrz 25, 2018 12:14 pm
autor: kanapkazchlebem
Oczywiscie ze mag. Mag jednak robil swoje, no i nie byl nudny. :D

Re: Ulubiona Profesja.

: czw wrz 27, 2018 7:53 pm
autor: anatol998
W gothicu 1 zazwyczaj przyłączałem się do Starego Obozu, w momencie kiedy mnie wyrzucali za spoufalanie się z NO to przychodziłem do nich- na krótką mete zawsze kończyło się to u mnie zakończeniem gry jako Mag Wody. W dwójce natomiast zawsze szedłem drogą Farmer-Czeladnik Harda- Nowicjusz- Mag Ognia, pare razy byłem paladynem, ale to nie dla mnie. Próba ognia jest jednym z lepszych zestawów zadań, szczególnie moment, żeby ukraść młot z klasztoru. No o czywiście w zakonie są też te gorsze zadania jak np wysprzątanie komnat, chyba raz z 10 razy okrążyłem klasztor :oops: :roll: