Ur-nammu

Moderatorzy: Eggy, Kosmo

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » sob lut 11, 2012 8:43 pm

Warnthor podszedł do Księgi, w jednej ręce przygotowując kulę ognia, a w drugiej trzymając miecz myśląc, iż za chwilę wpadnie w pułapkę.
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » ndz lut 12, 2012 3:31 am

Gdy tylko Warnthor podniósł księgę, ta rozpłynęła się w powietrzu, zaś zewsząd dało się słyszeć maniakalny śmiech, a potem drwiący głos przemówił:

- Ooooch, chyba nie myślałeś że tak łatwo zdobędziesz moją Oghmę, prawda? Nie, mój drogi, nikt nie okrada Wielkiego Verana Drathisa!

Nagle drzwi za Warnthorem zamknęły się, a z nikąd pojawił się dziwaczny potwór, olbrzymia istota, zszyta z różnych części ciała wielu istot.

- Jak ci się podoba mój mały eksperyment? Nazywam go atronachem ciała, ładnie, nieprawdaż? W porządku, dosyć tej introdukcji, Zmiażdż tego intruza mój sługo!!!!!





<BTW, Jaka kula ognia? przecież przy wejściu straciłeś całą manę!!!>
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » wt lut 21, 2012 8:23 pm

Warnthor szybko się odsunął, po czym spróbował obejść potwora dookoła

<czas chyba trochę zmodyfikować zasady pbf'a. Wejdź na gg kiedy będziesz mógł>
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » wt lut 21, 2012 8:44 pm

Atronach obrócił się i zablokował Warnthorowi wyjście. Następnie uniósł stalową buławę, i zadał cios, który oszołomił Warnthora, i zwalił go z nóg.
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » wt lut 21, 2012 8:49 pm

Warnthor spróbował się przeturlać na odległość wystarczającą aby potwór go nie trafił
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » wt lut 21, 2012 9:31 pm

Warnthorowi udało się ominąć kolejnego ciosu, tak, że Atronach uderzył w posadzkę z taką mocą, że broń olbrzyma zaklinowała się.
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » wt lut 21, 2012 9:36 pm

Warnthor wykorzystując sytuację spróbuje szybko się podnieść i podbiec do atronacha tak blisko, aby zdołać wbić miecz w jego szyję.
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » wt lut 21, 2012 10:35 pm

Warnthorowi udało się wskoczyć potworowi na plecy, a jego ostrze gładko wbiło się w mięsisty kark atronacha, przecinając tętnice. Monstrum zawyło straszliwie, miotając się atronach zrzucił Warnthora na ziemię, by potem, ciężko dysząc, samemu paść. Gdy tylko wydał z siebie ostatnie tchnienie, słyszeć można było wrzask Drathisa:

- NIEEEEEEEEE!!! Lata studiów poszły na marne!
Nagle dało się słyszeć głos młodej Dunmerki
-Ależ mistrzu, nie wszystko stracone, robiłam notatki, i dzięki nim będzie można zrobić nowego...
-Relmyno, Zamilcz! Teraz mam inny problem, muszę zrobić coś z tym wścibskim Dunmerem, a skończyłly mi się już pułapki... Zaraz, zaklęcie telepatii wciąż działa? GAMRATKA CHĘDOŻONA JEGO MAĆ!!!!!!!

Po tych słowach głosy zanikły. Warnthor zauważył na piedestale na którym leżała fałszywa księga kamienny przycisk.
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » sob mar 31, 2012 11:12 pm

Warnthor ostrożnie podszedł do przycisku po czym go nacisnął, od razu zabierając z niego rękę, po czym odsunął się kilka kroków i obserwował komnatę.

<Trzeba ruszyć dziadka PBF'a :P>
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » pn kwie 02, 2012 5:12 pm

Po przyciśnięciu przycisku, pod Warnthorem otworzyła się ukryta klapa. Po tym jak stoczył się ze spiralnych schodów, Warnthor znalazł się w laboratorium Drathisa, pełne półek, regałów i stołów, zawalonych różnoraką aparaturą alchemiczną, planami, notatkami oraz księgami. Gdzieniegdzie widać kamienne stoły, na których leżą zdeformowane monstra, ewidentnie obiekty doświadczalne, które widocznie nie przeżyły robionych nań badań. Wszędzie widać było klatki z martwymi ludźmi i merami, zakutymi w kajdany. Drathis do swych chorych eksperymentów używał własnych niewolników.... Panował tam okropny smród ropiejących, gnijących ciał. Gdy Warnthor szedł dalej, nagle zobaczył uchylone drzwi, a za nimi wielką komnatę, w której stał Veran Drathis, oraz jego asystentka, Relmyna Verenim. Drathis trzymał w dłoni Oghmę Infinitum, i czytał na głos jakieś inkantacje w dziwnym, nieznanym języku.......
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

ODPOWIEDZ