Ur-nammu

Moderatorzy: Eggy, Kosmo

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » pn kwie 02, 2012 5:33 pm

Warnthor przyglądał się przez szparę w drzwiach. Nie wiedział na co czeka. Możliwe, iż Drathis inkantuje jakieś potężne zaklęcie. Spojrzał na pas do którego przypięte były jego mikstury many. Zdziwił się że wcześniej o nich nie pomyślał. Wyciągnął jedną i postanowił wypić, nie zbliżając się zbytnio do przeciwnika.
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » pn kwie 02, 2012 6:27 pm

Gdy Warnthor wychylił butelkę od razu poczuł jak nowa energia zaczyna płynąć przez jego ciało. Nagle jednak poczuł zimną stal ne plecach. Ktoś zasłonił mu usta dłonią. usłyszał cichy szept Relmyny:

- Piśnij tylko, a pożałujesz....

Gdy Warnthor spojrzał w stronę komnaty, zobaczył jednak że Relmyna nadal stoi przy Drathisie pochłoniętym rytuałem. Gdy spojrzał się za siebie zobaczył że Relmyna jest jednak przy nim, i trzyma srebrny sztylet na nego plecach. Relmyna spojrzała na Relmynę w komnacie i rzekła:

-To tylko iluzja, zjawa, nie zapominaj że jestem uczennicą Drathisa, a teraz chodź ze mną......
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » pn kwie 02, 2012 7:20 pm

Warnthor spróbował szczęścia. Miał na sobie zbroję, więc przebicie jej sztyletem na pewno nie będzie łatwe. Ułoży w pięść dłoń, po czym z obrotem w prawo spróbuje uderzyć Relmynę w głowę, a jeśli nie, to przynajmniej w bok. Relmyna nie powinna utrzymać Warnthora przy takim sposobie uwolnienia się. Dodatkowo moment zaskoczenia również powinien zmniejszyć jej siły gdyż nie wie kiedy Dunmer spróbuje się wyrwać
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » pn kwie 02, 2012 8:23 pm

Relmyna chwyciła mocniej Warnthora, gdy ten próbował ją uderzyć, i zaciągnęła go w ciemny kąt laboratorium, do niewielkiego schowka. Tam go puściła i rzekłe

- Słuchaj, nie wiem kim jesteś ale musisz mi pomóc powstrzymać mojego mistrza.... Veran ostatnio dziwnie się zachowywał, całą swoją uwagę poświęcał tej diabelskiej księdze, nawet nie spał, tylko ją wertował... Pewnego dnia oznajmił mi że znalazł drogę do źródła ostatecznej potęgi... Widziałam obłęd w jego oczach, Miałam wrażenie że chce zrobić coś naprawdę strasznego...... I nie pomyliłam się, przeglądając jego notatki odkryłam że próbuje otworzyć portal do Otchłani, i odebrać moc Herma-Morze..... Musimy go odwieść od tego pomysłu albo będziemy zgubieni.......
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » pn kwie 02, 2012 8:27 pm

Warnthor był zdziwiony. Przez chwilę ślepo patrzył się na Relmynę, i po chwili odrzekł:

- W porządku. I tak miałem odebrać tą księgę Veranowi i zwrócić ją jej prawdziwemu właścicielowi. Więc, jaki masz plan?

Warnthor trzymał się przez chwilę za rękę w okolicach łokcia, po czym naciągnął mocniej rękawicę i położył rękę na rękojeści miecza.
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » pn kwie 02, 2012 9:41 pm

Relmyna rzekła:

-Spróbuję odwrócić jego uwagę i odciągnę go od księgi, a ty mu ją zabierzesz, taki jest plan. Jeśli coś się stanie, proszę, nie rób krzywdy Veranowi, to... bardzo bliska mi osoba.... I jeszcze jedno....

Tutaj Relmyna rzuciła zaklęcie niewidzialności na Warnthora, po czym rzekła:

-zaklęcie działa dość krótko, gdy tylko dam ci znać ruszaj.

Po czym bezszelestnie przeteleportowała się w stronę Komnaty Portalu, i rzekła do Drathisa:

- Mistrzu, czy mogę coś powiedzieć?
- Relmyno, nie teraz, przecież widzisz że jestem w trakcie otwierania przejścia?
- Ale to coś naprawdę ważnego, przeglądałam notatki i myślę że należało by w tym miejscu użyć Procesu Galidora, zamiast Ciągu Arethora, a tutaj należy zastosować założenie trójformatywne......
- TO NIEDORZECZNE! Ciąg Arethora będzie tutaj idealny.... Ale założenie trójformatywne? hmmm... to może się udać.. Muszę poprawić swoje obliczenia.... a ty zajmij się swoimi golemami czy czymś....
-Tak, Mistrzu....
Gdy Veran Drathis wyszedł z komnaty, odstawił Oghmę Infinitum na kamienny Pulpit. Relmyna szybko skinęła w stronę Warnthora, dając mu znak do działania...
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » wt kwie 03, 2012 2:31 pm

Warnthor skradając się spróbował podejść do księgi, po czym szybko ją podnieść i zabrać.
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » wt kwie 03, 2012 6:53 pm

Gdy Warnthor podniósł księgę, zaklęcie Relmyny przestało działać, w chwili gdy Drathis wracał do komnaty, przeglądając notatki. Nagle zauważył Warnthora z księgą w dłoni.

- Ooo nie, mam dość, zalazłeś mi za skórę n'wah.... Oddawaj księgę, pókim dobry!
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

Awatar użytkownika
Warnthor
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:03 pm
Lokalizacja: Możliwie najdalej

Re: Ur-nammu

Post autor: Warnthor » wt kwie 03, 2012 9:56 pm

Warnthor wyprostował się, spojrzał dumnie na Drathisa i rzekł:

- Zastanawiam się, kto tu kogo ma dość... Księga znajdzie się tam gdzie powinna, a ty powinieneś coś zrobić ze swoim szaleństwem.

Schował miecz do pochwy, po czym przypomniał sobie stare zaklęcie ze szkoły iluzji unieszkodliwiające magów. Rozpoczął więc inkantację silnego czaru wywołującego w głowie przeciwnika tak przeraźliwy krzyk że zaburza jego koncentrację i uniemożliwia rzucanie zaklęć. Jednocześnie był przygotowany na szybkie wyciągnięcie miecza po rzuceniu zaklęcia.
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Karta postaci: Warnthor Caloth

Awatar użytkownika
Eggy
Pradawny
Pradawny
Posty: 462
Rejestracja: pt maja 09, 2008 7:30 pm
Lokalizacja: Gdzieśtam. :P

Re: Ur-nammu

Post autor: Eggy » wt kwie 03, 2012 10:41 pm

Zanim jednak Warnthor zdążył wypowiedzieć zaklęcie, Veran Drathis rzucił na niego zaklęcie paraliżu. Warnthor poczuł jak jego mięśnie sztywnieją i drętwieją, nie pozwalając mu się ruszyć. Drathis podszedł do Warnthora i odebrał mu Oghmę. Następnie zaczął dokańczać inkantację. Nagle słychać było głośne "NIE!".... To Relmyna rzuciła się na Drathisa próbując odebrać mu księgę. Drathis zrzucił ją z siebie krzycząc:

- ZDRAJCZYNI! Jak Mogłaś!
- Mistrzu, robię to tylko dla twego dobra......
- ZAMILCZ! Ani ten intruz, ani nawet ty Relmyno nie powstrzymacie mnie!
- Veranie, błagam cię nie rób tego! sprowadzisz na nas zagładę!
- Zagładę? HAHAHA! Nonsens! Zresztą co ty tam wiesz, to JA jestem Mistrzem, to JA tu decyduję, i to JA zdobędę moc i nieskończoną wiedzę Hermy Mory!

Drathis następnie dokończył inkantację. Ściany się zatrzęsły, a na środku Komnaty otworzyła się brama do Otchłani. Drathis z obłędem w oczach krzyknął
- HERMAEUSIE! POKŁOŃ SIĘ PRZEDE MNĄ! JAM JEST VERAN DRATHIS! TWÓJ NOWY WŁADCA! ODDAJ MI SWĄ MOC ALBO... Zaraz, coś jest nie tak, nie, nie NIE! TO NIE MOŻLIWE! Musiałem popełnić fatalny błąd!

Nagle słychać było maniakalny Śmiech, który zmroził Warnthorowi Krew w Żyłach. Jednocześnie Warnthor pczuł że paraliż zaczął ustępować. Śmiejący się głos przemówił z głębi Portalu:

-HAHA! Mały człowieczku, Chyba faktycznie popełniłeś błąd. Ja nie jestem Herma Mora! On, lub też ona mieszka tuż za niekończonym morzem mrożącego Ognia. Naprawdę blisko, a jednocześnie tak daleko... Ale skoro chcałeś zakosztować mocy Daedry, trafiłeś dobrze! Nie mam co prawda nieskończonej mądrości, ale co powiesz o nieskończonym SZALEŃSTWIE? HAHAHA!!!!

Nagle portal zaczął wciągać Drathisa i wszystko wkoło. Relmyna schwyciła Drathisa jedną ręką, drugą wyciągnęła w stronę Warnthora, Krzycząc:

- Pomóż mi!!!
I once was an Adventurer, just like you. But then I took a fireball in my face.......
____________________________________________________
:twisted: Tako Rzecze Jarosław Wiesław!!! :twisted:

Tudzież Dur'zah Ammunsirnaabi, w PBFie.

ODPOWIEDZ